Submit your review
1
2
3
4
5
Submit
     
Cancel

Create your own review

Average rating:  
 3 reviews
by Anna i Imran on Blank Business Name

Nasz ponad 2-letni Julian chodzi do Krainy Uśmiechu już ponad rok. Adaptacja przebiegła pomyślnie, tylko trochę płakał, ale urocze ciocie Agnieszka i Kasia szybko go przekonały do tego, że w żłobku jest miło i niewarto płakać, gdy mama idzie do pracy i go zostawia na pare godzin. Teraz to już czasem nawet się na nas nie obejrzy tylko leci do zabaw z innymi dziećmi. To też zasługa pracowników, którzy uczą dzieci wspólnego bawienia się, dzielenia zabawkami. Julek naprawdę wspaniale się tam rozwija. Stał się nawet empatyczny.Teraz są nowe ciocie, Edytka, Ewa i Magda, i z nimi również jest świetna zabawa - pełna kreatywnego myślenia, malowania, rysowania. Był też bal przebierańców. Dzieci przygotowują prezenty na Dzień Mamy, Babci czy Dziadka.Najważniejsze jest też to, że dzieci są w małej grupie, mają możliwość wychodzenia do ogródka oddalonego od ulicy i samochodów.Jednym słowem, to żłobek godzien polecenia!

by Karina on Blank Business Name

Z pełnym przekonaniem rekomendujemy Krainę Uśmiechu wszystkim dzieciakom
🙂 Profesjonalna, czuła opieka, moc energii i empatii. Komunikacja i
troska na najwyższym poziomie. Tomasz był bardzo zadowolony i przytulony
zawsze gdy tego potrzebował. Chętnie przychodził do Klubu, a po wyjściu
z radością opowiadał o swoim dniu,
Kraina Uśmiechu to miejsce, w którym nasz syn czuł się bezpiecznie i
komfortowo. Serdecznie polecamy!

by Lidia i Marek on Blank Business Name

Nasza Janeczka chodziła do Krainy Uśmiechu przez dwa lata - od 1 r.ż. do
trzech lat. Teraz jest już przedszkolakiem - do przedszkola poszła ze
swoim ulubionym kolegą z klubiku.

Kraina Uśmiechu uratowała nas przed długimi poszukiwaniami kolejnej
"sprawdzonej" opiekunki. Dodatkowo, naszej rocznej Janeczce najbardziej
była potrzebna zabawa z rówieśnikami w grupie, a tego opiekunka by nie
zapewniła. .

Bardzo dobrze nam się współpracowało z panem Marcinem - mieliśmy z nim
dobry kontakt, często można było po prostu pogadać przy okazji
odbierania dziecka. Widać, że jest na bieżąco z tym, co dzieje się u
dzieci z Klubu, interesuje się ich tym.

Z perspektywy Janeczki - z wujkiem Marcinem zawsze była dobra zabawa.

Byliśmy bardzo zadowoleni z podejścia cioci Kasi i cioci Agnieszki,
świetnie się dopełniały. Ciocia Agnieszka była niezastąpiona przy
usypianiu naszej rocznej córki - kiedy było to potrzebne, potrafiła się
położyć koło jej łóżeczka i trzymała ją za rękę. Ciocia Kasia była
nieocenioniu w pracach plastycznych i zabawach muzycznych. Bardzo nam
się podoba filozofia klubiku, że dziecko zaczyna chodzić na zajęcia
plastyczne w momencie, gdy przestaje jeść kredki, a potrafi je utrzymać
w rączce. Nie zapomnimy radości Janeczki, gdy ciocia zapytała, czy może
dać 2,5-latce nożyczki, bo bardzo chce wycinać.

Bardzo ważny był dla nas także stały przepływ informacji - zawsze
wiedzieliśmy, jak nasze dziecko spędziło dzień.

Dużym atutem żłobka jest to, że dzieci są w jednej, mieszanej grupie i
uczą się współpracy między rocznym bobasem a niespełna trzylatkiem.
Janeczka ma o dwa lata młodszą siostrę, więc było to dla nas istotne.

by Anna i Imran on Blank Business Name

Nasz ponad 2-letni Julian chodzi do Krainy Uśmiechu już ponad rok. Adaptacja przebiegła pomyślnie, tylko trochę płakał, ale urocze ciocie Agnieszka i Kasia szybko go przekonały do tego, że w żłobku jest miło i niewarto płakać, gdy mama idzie do pracy i go zostawia na pare godzin. Teraz to już czasem nawet się na nas nie obejrzy tylko leci do zabaw z innymi dziećmi. To też zasługa pracowników, którzy uczą dzieci wspólnego bawienia się, dzielenia zabawkami. Julek naprawdę wspaniale się tam rozwija. Stał się nawet empatyczny.Teraz są nowe ciocie, Edytka, Ewa i Magda, i z nimi również jest świetna zabawa - pełna kreatywnego myślenia, malowania, rysowania. Był też bal przebierańców. Dzieci przygotowują prezenty na Dzień Mamy, Babci czy Dziadka.Najważniejsze jest też to, że dzieci są w małej grupie, mają możliwość wychodzenia do ogródka oddalonego od ulicy i samochodów.Jednym słowem, to żłobek godzien polecenia!

by Karina on Blank Business Name

Z pełnym przekonaniem rekomendujemy Krainę Uśmiechu wszystkim dzieciakom
🙂 Profesjonalna, czuła opieka, moc energii i empatii. Komunikacja i
troska na najwyższym poziomie. Tomasz był bardzo zadowolony i przytulony
zawsze gdy tego potrzebował. Chętnie przychodził do Klubu, a po wyjściu
z radością opowiadał o swoim dniu,
Kraina Uśmiechu to miejsce, w którym nasz syn czuł się bezpiecznie i
komfortowo. Serdecznie polecamy!

by Lidia i Marek on Blank Business Name

Nasza Janeczka chodziła do Krainy Uśmiechu przez dwa lata - od 1 r.ż. do
trzech lat. Teraz jest już przedszkolakiem - do przedszkola poszła ze
swoim ulubionym kolegą z klubiku.

Kraina Uśmiechu uratowała nas przed długimi poszukiwaniami kolejnej
"sprawdzonej" opiekunki. Dodatkowo, naszej rocznej Janeczce najbardziej
była potrzebna zabawa z rówieśnikami w grupie, a tego opiekunka by nie
zapewniła. .

Bardzo dobrze nam się współpracowało z panem Marcinem - mieliśmy z nim
dobry kontakt, często można było po prostu pogadać przy okazji
odbierania dziecka. Widać, że jest na bieżąco z tym, co dzieje się u
dzieci z Klubu, interesuje się ich tym.

Z perspektywy Janeczki - z wujkiem Marcinem zawsze była dobra zabawa.

Byliśmy bardzo zadowoleni z podejścia cioci Kasi i cioci Agnieszki,
świetnie się dopełniały. Ciocia Agnieszka była niezastąpiona przy
usypianiu naszej rocznej córki - kiedy było to potrzebne, potrafiła się
położyć koło jej łóżeczka i trzymała ją za rękę. Ciocia Kasia była
nieocenioniu w pracach plastycznych i zabawach muzycznych. Bardzo nam
się podoba filozofia klubiku, że dziecko zaczyna chodzić na zajęcia
plastyczne w momencie, gdy przestaje jeść kredki, a potrafi je utrzymać
w rączce. Nie zapomnimy radości Janeczki, gdy ciocia zapytała, czy może
dać 2,5-latce nożyczki, bo bardzo chce wycinać.

Bardzo ważny był dla nas także stały przepływ informacji - zawsze
wiedzieliśmy, jak nasze dziecko spędziło dzień.

Dużym atutem żłobka jest to, że dzieci są w jednej, mieszanej grupie i
uczą się współpracy między rocznym bobasem a niespełna trzylatkiem.
Janeczka ma o dwa lata młodszą siostrę, więc było to dla nas istotne.